Aktualności   

"Mamo, Tato, nie pijcie za moje zdrowie" | 2014-08-02 20:04:20

 

Kochająca matka zawsze trzeźwa

Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości

na miesiąc abstynencji - sierpień 2014

 

 

Miesiąc abstynencji – piękna tradycja i zadanie na nowe czasy

Trwamy w dziękczynieniu za historyczną kanonizację Jana Pawła II, który uczył nas, że święci nie przemijają, lecz pragną naszej świętości. Podejmujemy osobisty i narodowy rachunek sumienia z wierności słowom naszego nowego Świętego. Dlatego na progu sierpnia, miesiąca abstynencji, przypominamy wezwanie skierowane do Polaków na początku pontyfikatu: „Proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa, co czasem może aż zagrażać  jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszać jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła”. O jakich zagrożeniach mówił papież Polak? Mówił o braku poszanowania godności człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, o niegodnych postawach i czynach wynikających z wad narodowych. Mówił także o nadużywaniu alkoholu.

Te problemy istnieją w Polsce od dawna, jednak obecnie przybierają przerażające rozmiary. Widzimy to w alarmujących statystykach pokazujących ogromne społeczne i ekonomiczne koszty nadużywania alkoholu.  Tysiące Polaków umiera rocznie przez legalnie sprzedawany alkohol. Prawie milion osób jest uzależnionych, kilka milionów pije ryzykownie i szkodliwie. Na ulicach widzimy tak wielu ludzi, także młodych, trzymających w ręku alkohol, będący przyczyną przyszłych rozczarowań, dramatów, a często i śmierci. Pijani kierowcy zagrażają zdrowiu i życiu innych  użytkowników dróg. Media, poprzez atrakcyjne, a jednocześnie oszukańcze reklamy alkoholu, nieustannie gorszą dzieci i młodzież.  Samorządy często ulegając grupom nacisku,  nieodpowiedzialnie zwiększają liczbę punktów sprzedaży alkoholu, w tym  czynnych całą dobę.  A przecież tych najbardziej bolesnych strat moralnych i duchowych nie widać, nie można wyrazić ich liczbami.  Mimo wielu szumnych zapowiedzi rozwiązania przez władze państwowe tego trudnego problemu, nadal trwa wstydliwa cisza i wielka bezczynność. 

Wszyscy musimy chronić i umacniać trzeźwość. Dlatego ponownie z nadzieją rozpoczynamy sierpień – miesiąc abstynencji. Sierpniowy dar abstynencji składany przez wielu Polaków to błogosławieństwo dla naszej ojczyzny, w której tysiące rodzin cierpi przez nadużywanie alkoholu i chorobę alkoholową. Prosimy usilnie: Siostry i Bracia, podejmijcie dobrowolną abstynencję. Pokażcie, że nie jesteście zakładnikami chwytliwych, lecz nieprawdziwych sloganów reklamowych i szkodliwych nawyków. Pokażcie, że jesteście mądrzy, wolni, odpowiedzialni i odważni.

Od lat przypominamy, że rodzina jest najważniejszą szkołą trzeźwości, jest ostoją w budowaniu trzeźwego społeczeństwa. Przed rokiem mówiliśmy o ojcach. Podkreślaliśmy, że powinni być świadkami wiary i trzeźwości. W tym roku naszą uwagę poświęcamy matkom. Mówimy: Kochająca matka jest zawsze trzeźwa! Kochająca matka dba o trzeźwość rodziny i dzieci! Kochająca matka pomaga budować trzeźwe społeczeństwo!

 

Troska o życie i zdrowie dziecka od poczęcia

Od pierwszych chwil życia dziecka kobieta staje się strażniczką jego zdrowia. To ona przez pierwszych dziewięć miesięcy istnienia jest dla niego domem i schronieniem. Podczas ciąży nawet niewielka ilość alkoholu wypitego przez matkę może bardzo poważnie zaszkodzić dziecku, zadziałać toksycznie na jego rozwijający się organizm. Im większa ilość alkoholu, tym większe jest ryzyko poważnych uszkodzeń. Gdyby nienarodzone dzieci mogły mówić, to prosiłyby, wręcz wołałyby z wielką mocą: „Mamo, nigdy nie pij za moje zdrowie!”.

Duchowni, lekarze, pielęgniarki i położne mają obowiązek przestrzegać matki przed skutkami picia alkoholu w ciąży. A zadaniem ojców, najbliższej rodziny i przyjaciół jest wspieranie kobiet w ciąży w zachowywaniu całkowitej abstynencji od alkoholu. Pokażmy wszyscy, że potrafimy być odpowiedzialni za życie i zdrowie innych, zwłaszcza tych najbardziej bezbronnych, nienarodzonych.

 

Misją matki – prowadzenie dzieci do bliskości z Jezusem

Przejawem kobiecego geniuszu jest wielka wrażliwość i gotowość do chronienia dziecka przed wszelkimi zagrożeniami. Matki przez swą obecność, miłość i czułość chronią najmniejsze dzieci przed światem zewnętrznym oraz przed wewnętrznymi niepokojami. One budują poczucie bezpieczeństwa, otwartość na wiarę, nadzieję i miłość. Najlepszą wychowawczynią jest matka dobra, mądra i szczęśliwa, która bardziej swoim przykładem życia niż słowami pozytywnie wpływa na męża i dzieci.

Mądra matka rozumie, że dzieci sięgają po alkohol nie tylko z ciekawości. Czynią tak, ponieważ w jakimś stopniu nie radzą sobie z życiem, z emocjami, z własnymi słabościami. Ona wie, że sięganie po alkohol nawet w najmniejszych ilościach przez dzieci czy młodzież to szybka droga do uzależnienia i zablokowania ich rozwoju fizycznego, psychicznego, duchowego, religijnego, moralnego i społecznego. Mądra matka nie ulega nieodpowiedzialnym reklamom, które zachęcają do sięgania po alkohol, które tworzą pro-alkoholową mentalność. Ona uczy, jak pięknie i szczęśliwie żyć bez substancji uzależniających. Daje wraz z ojcem przykład świętowania i dobrej zabawy bez alkoholu. To rodzice uczą dojrzałego radzenia sobie ze stresem i problemami oraz pokazują, na czym polega sens prawdziwej wolności.

Kochająca i odpowiedzialna matka zdaje sobie sprawę, że głęboko religijne wychowanie to najpewniejszy sposób ochrony dzieci i ich przyszłych rodzin przed nadużywaniem alkoholu, przed chorobą alkoholową. Jezus uczy nas bowiem życia w miłości, prawdzie i odpowiedzialności, czyli w wolności dzieci Bożych. W wolności od wszelkiego zła i od wszelkich uzależnień. Badania pokazują, że osoby wierzące i praktykujące, świadome swojej chrześcijańskiej misji, są w mniejszym stopniu narażone na uzależnienia.

 

Prawdziwa miłość i osobiste świadectwo matki

Odpowiedzialna matka nie myli miłości z rozpieszczaniem czy nadopiekuńczością. Potrafi stawiać dziecku właściwe wymagania, potrafi wytłumaczyć, dać właściwe argumenty, a gdy trzeba - także nakazać lub zakazać. Wspiera dziecko, które się rozwija, chętnie nagradza, ale też stanowczo upomina, gdy błądzi. Pozwala ponosić konsekwencje popełnianych błędów. Dzięki tej mądrze okazywanej miłości, dziecko nie tylko wie, że jest kochane, ale też stopniowo uczy się odpowiedzialnej miłości wobec siebie i innych.

W obliczu poważnych zagrożeń młodego pokolenia kochająca matka rezygnuje z alkoholu, by dać swoim bliskim – mężowi, dzieciom, rodzicom, krewnym i znajomym – przykład radosnego życia w abstynencji. Modli się o abstynencję swoich dzieci i o trzeźwość dorosłych w rodzinie. Potrafi też stanowczo upominać tych, którzy krzywdzą samych siebie sięganiem po alkohol. Potrafi zaprotestować, gdy nieodpowiedzialni i nierozważni ludzie próbują w imię fałszywej wolności wprowadzać alkohol do szkół, na studniówki, obozy młodzieżowe, juwenalia, festyny czy stadiony. Potrafi zachęcić, by wybierano takich radnych, którzy nie będą mnożyć pozwoleń na handel alkoholem w imię fałszywej troski o rozwój gospodarczy. Taka matka odważnie protestuje, gdy innym dzieciom sprzedawany jest alkohol. Takich wspaniałych matek potrzebuje nasza ojczyzna.

 

Wszyscy musimy się włączyć w troskę o trzeźwość

Trzeźwe i  kochające matki, dziękujemy za waszą odpowiedzialną miłość! Dziękujemy za wasze piękne świadectwo. Wiemy, że bez trzeźwych matek,  matek abstynentek, nie będzie trzeźwej Polski. Jednocześnie modlimy się w intencji matek skrzywdzonych, płaczących, cierpiących przez nałogi mężów i dzieci, opłakujących przegrane życie najbliższych. Modlimy się w intencji tych matek, które same stały się więźniami poniżającego i wyniszczającego nałogu. Wasze dramaty, wasze łzy są głośnym wołaniem do osób sprawujących władzę: nie pozwalajcie rozpijać rodzin i narodu! Nie troszczcie się o interesy bogatych, najczęściej zagranicznych koncernów, lecz o przyszłość swoich obywateli, o przyszłość polskich rodzin. Nie udawajcie, że nie wiecie o szkodliwości reklamy alkoholu oraz nadmiernej fizycznej i ekonomicznej jego dostępności.

Nie będziemy się rozwijać jako naród, nie będziemy wzrastać jako nowoczesne europejskie społeczeństwo, jeżeli przygniotą nas problemy z nadużywaniem alkoholu. Musimy uczynić wszystko, aby być narodem ludzi trzeźwych. Dlatego z odwagą podejmijmy abstynencję, rozpoczynając od sierpnia – miesiąca abstynencji. Uczyńmy to w  imię wiary i miłości, w imię odpowiedzialności za nasze rodziny, za ojczyznę. Święty Jan Paweł II prosił nas o wyobraźnię miłosierdzia. Z tej prośby wynika też wołanie o nową wyobraźnię abstynencji i trzeźwości. Tego potrzebują nasze rodziny, nasz naród i Kościół. Niech na tej drodze prowadzi nas i wspiera Maryja, Matka Chrystusa i Kościoła. Jej Niepokalanemu Sercu z ufnością zawierzamy zwłaszcza wszystkie polskie matki, aby wpatrzone w Maryję wzrastały w miłości i były odważnymi świadkami  oraz nauczycielkami  abstynencji i trzeźwości.

 + Tadeusz Bronakowski

 

Przewodniczący
Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości


"MARIO" | 2013-09-27 17:15:40

WSKAZANIA DUSZPASTERSIE DOTYCZĄCE

SAKRAMENTU BIERZMOWANIA

 

W par. pw. Św. Karola Boromeusza w Lubaczowie

 

 

 

 

* niniejsze opracowanie zawiera wytyczne zawarte w „Obrzędach bierzmowania” oraz innych publikacjach.

 

1.   Sakrament bierzmowania jest sakramentem świadomie i dobrowolnie przyjętym!

2. Zgodnie ze zwyczajem naszej Diecezji, do bierzmowania przystępuje młodzież gimn. klas III przygotowująca się w okresie od września do czerwca następnego roku;

3.     02 czerwca 2014 r. (pon.)  – godz.

4.   Powinno odbywać się w trzech etapach: katecheza w szkole; niedzielne spotkania w kościele
i spotkania w grupach duszpasterskich;

5. Przygotowanie odbywa się w parafii kandydata do bierzmowania (wyjątki stanowią losowe sytuacje poprzedzone pisemną zgodą swojego Proboszcza) i jest dokumentowane w indeksie;

6.  Od kandydatów wymaga się systematycznego i aktywnego uczestnictwa w spotkaniach;

7. Kandydaci uczestniczą w nabożeństwach wynikających z charakteru Roku liturgicznego;

8.    W przygotowanie należy włączyć rodziców, zachęcając ich do uczestnictwa w spotkaniach
o charakterze ogólnym i celebracjach przeznaczonych dla kandydatów do bierzmowania;

9.    Na świadka do bierzmowania należy wybrać osobę dorosłą, która przyjęła sakrament inicjacji chrześcijańskiej (chrzest, bierzmowanie, Eucharystia), religijną, prowadzącą życie zgodne z wymogami Ewangelii, np. rodzice chrzestni lub starsze rodzeństwo. Do tego dochodzi zwyczaj wyboru świadka w zależności od płci kandydata do bierzmowania: dziewczyna niewiasta; chłopak mężczyzna. Wybór świadka musi być przemyślany i uwarunkowany dobrem duchowym i religijnym bierzmowanego;

10.  Imię, jakie bierzmowany przyjmie musi być chrześcijańskie. Należy wybrać świętego lub błogosławionego patrona, który będzie strzegł bierzmowanego, wspierał go w dawaniu świadectwa wierze słowem i czynem z nieba;

// bierzmowany (odpowiednio wcześniej np. w szkole) na piśmie uzasadnia odpowiedni wybór „Imienia” //

11.  Strój osoby uczestniczącej w uroczystościach bierzmowania winien wyrażać szacunek dla Boga i bliźniego, ma odpowiadać powadze miejsca i przeżywanych tajemnic.

Zalecenie: chłopcy garnitur, biała koszula, krawat; dziewczęta czarna spódnica, biała bluzka;

 

* Rodzice (do końca kwietnia) niech pomyślą nad darami ołtarza oraz przystrojeniem kościoła;

 

 

***

 

Formacja SZKOLNA

 

 

1.     Uczestnictwo w katechizacji szkolnej;

2.     Aktywny udział w lekcji religii;

3.  Systematyczne prowadzenie zeszytu przedmiotowego oraz posiadanie podręcznika;

4.     Zaliczenie materiału kl. I, II lub danego semestru kl. III – w przypadku oceny niedostatecznej (ndst.);

5. Ocena z religii na pierwszy semestr kl. III – min. „dostateczna” (dst.)

6.      Odpowiednie zachowanie ucznia na lekcji religii;

7.      Znajomość pacierza;

8.   Zaliczenie w określonych terminach: katechizmu „Przyjdź Duchu Święty” oraz tabeli wklejonej do zeszytu;

 

 

 

Formacja ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO

 

 

1.    Uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii;

2.  Uczestnictwo w nabożeństwach okresowych – Różaniec (min.20 razy), Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale, Nabożeństwa Majowe (min.20 razy);

3. Uczestnictwo w Rekolekcjach Adwentowych i Wielkopostnych;

4.    Udział w Triduum Paschalnym (WCz/WP/WS) + NZ;

5.    Pierwsze Piątki Miesiąca (spowiedź comiesięczna) – może być odbyta w innej parafii;

6.      Lektorzy/Ministranci Starsi pełnią służbę ołtarza;

7.    Egzamin z całorocznego („bliższego”) przygotowania do bierzmowania – na wiosnę;

8. Obecność na konferencjach i próbach przed bierzmowaniem – obowiązkowa;

9.   Świadectwo chrztu  - dostarczają uczniowie, którzy chrzest i Pierwszą Komunię przyjmowali w innej parafii, w terminie wcześniej podanym przez Opiekuna-Duszpasterza bierzmowanych.

 

 

Pozostałe informacje dotyczące sakramentu bierzmowania zostaną dodane w najbliższym czasie.

Ks. Mariusz - Duszpasterz

 

 

 

BIERZMOWANIE

 

W Nowym Testamencie znajdujemy liczne opisy wkładania przez Apostołów rąk na uczniów. Dzięki temu pierwsi chrześcijanie otrzymywali Ducha Świętego, co objawiało się często niezwykłymi uzdolnieniami (charyzmatami).

Później praktyka liturgiczna połączyła bierzmowanie ze chrztem i Eucharystią, tak, że jego odrębny charakter stał się mniej wyraźny. W początkach naszego tysiąclecia zaczęto rozdzielać te dwa sakramenty, przy czym bierzmowania udzielano w różnym wieku (przed I Komunią św. lub po niej). W ciągu wieków obrzędy bierzmowania ukształtowały się inaczej w Kościele wschodnim niż na Zachodzie. Po raz ostatni zreformowano liturgię bierzmowania w 1971 roku według wskazań Soboru Watykańskiego II.

Biskup kładzie rękę na głowie bierzmowanego (włożenie rąk) i kreśli palcem umoczonym w krzyżmie znak krzyża na czole (namaszczenie). Wypowiada wówczas słowa: „N. przyjmij znamię daru Ducha Świętego”. Zawiera się w nich cały sens sakramentu.

Dar namaszczenia Duchem Świętym łączy się często z siedmioma darami Ducha Świętego, z darem mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności, bojaźni Bożej. To prawda, że w czasie bierzmowania otrzymujemy rozmaite łaski, ale dar Ducha Świętego oznacza Jego samego. Innymi słowy w bierzmowaniu w nowy i niepowtarzalny sposób zstępuje na nas Duch Pocieszyciel.

Wyraz „znamię” został celowo dodany, aby zaznaczyć, że widzialne namaszczenie jest znakiem dokonującej się w duszy przemiany, która pozostawia na całe życie niezatarty ślad.

Do rytu bierzmowania należy także odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych, wskazujące na ścisłą łączność tego sakramentu ze Chrztem Świętym. Po tym akcie, a przed samym namaszczeniem, biskup w otoczeniu kapłanów, którzy wraz z nim wyciągają ręce nad bierzmowanymi, odmawia modlitwę o udzielenie darów Ducha Świętego. Jest to gest o podwójnym znaczeniu - jednocześnie wyraża prośbę skierowaną do Boga i symbolizuje dar, którego Bóg udziela. Szczególnym znakiem jest osoba bierzmującego czyli szafarza. Zazwyczaj jest nim biskup - następca Apostołów. Jego obecność podkreśla fakt, że bierzmowanie dzisiaj jest dalej tym samym sakramentem, jakim było w pierwszych wiekach chrześcijaństwa.

Osoba biskupa uwidacznia jeszcze jedną istotną treść bierzmowania. Przyjęcie tego sakramentu oznacza bowiem gotowość do podjęcia jakiegoś zadania w Kościele, do dojrzałego włączenia się w jego życie.

Zwykle bierzmowanie jest połączone ze Mszą św., a jej trzy elementy nabierają przez to szczególnego znaczenia.

Liturgia Słowa powinna być odprawiania ze szczególną starannością, bowiem właśnie Duch Święty pozwala nam przyjmować Słowo Boże. Należy również podkreślić modlitwę „Ojcze nasz”, ponieważ ten sam Duch sprawia, że możemy się modlić. Powinniśmy pamiętać, że Sakrament Bierzmowania ma swój cel i ostateczne wypełnienie w Komunii Świętej.

Bierzmowanie przyjmuje się raz w życiu, ale możemy w nim także uczestniczyć jako świadkowie. Według prawa świadek powinien szczególnie umacniać bierzmowanego przykładem swego życia. W czasie liturgii powinien przedstawić biskupowi kandydata (przez położenie prawej ręki na ramieniu), a potem ma pomagać bierzmowanemu w wypełnianiu przyrzeczeń chrzcielnych czyli w życiu wiarą.

Świadek ma być dojrzały do podjęcia się takiego obowiązku, sam musi być już bierzmowany i nie może być wykluczony przez prawo kanoniczne od pełnienia tej funkcji.

 

 

***

 

Potrzebne dokumenty:

 

- świadectwo chrztu św.;

- zaświadczenie od katechety o uczęszczaniu na lekcje religii.

- dla kandydatów spoza naszej parafii obowiązkowo zgoda własnego księdza Proboszcza.

 

 




REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE 2014 | 2014-04-06 21:55:26

 

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE 2014

10 – 12 kwietnia

 

 

 

CZWARTEK – 10 kwietnia

 

800 – Msza św. z nauką dla dorosłych

1100 – Msza św. z nauką dla dzieci, młodzieży

1600 – ANTONIKI – Msza św. z nauką rekolekcyjną

1800 – Msza św. z nauką dla młodzieży i osób pracujących

 

 

***

 

 

PIĄTEK – 11 kwietnia

 

730 DROGA KRZYŻOWA

800 – Msza św. z nauką dla dorosłych

1100 – Msza św. z nauką dla dzieci, młodzieży

DROGA KRZYŻOWA i Msza św.

1600 – ANTONIKI – Msza św. z nauką rekolekcyjną

1720 DROGA KRZYŻOWA

1800 – Msza św. z nauką dla młodzieży i osób pracujących

 

1930 – DROGA KRZYŻOWA ulicami Miasta

 

 

***

 

 

SOBOTA – 12 kwietnia – dzień spowiedzi

 

800 – Msza św. z nauką dla dorosłych

                840 spowiedź

 

                1000 spowiedź

1030 – Msza św. z nauką dla dzieci, młodzieży

 

1100 spowiedź

1130 – ANTONIKI – Msza św. z nauką rekolekcyjną

 

1530 spowiedź

1600 – Msza św. z nauką rekolekcyjną

 

1700 spowiedź

1800 – Msza św. z nauką dla młodzieży i osób pracujących

ZAKOŃCZENIE

 

 


ORĘDZIE | 2014-03-08 19:16:00

 

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA

NA WIELKI POST 2014 ROKU

 

„Stał się ubogim, aby wzbogacić nas swoim ubóstwem” (por. 2 Kor 8, 9)

 

 

Drodzy Bracia i Siostry!

W czasie Wielkiego Postu chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami, które mogą wam być pomocne na drodze nawrócenia osobistego i wspólnotowego. Punktem wyjścia niech będą słowa św. Pawła: „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2Kor 8,9). Apostoł zwraca się do chrześcijan Koryntu, zachęca ich, aby szczodrze dopomogli wiernym w Jerozolimie, którzy są w potrzebie. Co mówią nam, współczesnym chrześcijanom, te słowa św. Pawła? Co znaczy dla nas dzisiaj wezwanie do ubóstwa, do życia ubogiego w rozumieniu ewangelicznym?

 

1. Łaska Chrystusa

Słowa te mówią nam przede wszystkim, jaki jest styl Bożego działania. Bóg nie objawia się pod postaciami światowej potęgi i bogactwa, ale słabości i ubóstwa: „będąc bogatym, dla was stał się ubogim...”. Chrystus, odwieczny Syn Boży, mocą i chwałą równy Ojcu, stał się ubogi; wszedł między nas, stał się bliski każdemu z nas; obnażył się, „ogołocił, aby stać się we wszystkim podobny do nas (por. Flp 2,7; Hbr 4,15). Wcielenie Boże to wielka tajemnica! Ale źródłem tego wszystkiego jest Boża miłość, miłość, która jest łaską, ofiarnością, pragnieniem bliskości, i która nie waha się poświęcić i złożyć w darze samej siebie dla dobra umiłowanych stworzeń. Kochać znaczy dzielić we wszystkim los istoty kochanej. Miłość czyni podobnym, ustanawia równość, obala mury i usuwa dystans. To właśnie Bóg uczynił dla nas. Jezus przecież „ludzkimi rękami wykonywał pracę, ludzkim umysłem myślał, ludzką wolą działał, ludzkim sercem kochał. Zrodzony z Maryi Dziewicy stał się prawdziwie jednym z nas, podobny do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu” .

 

Jezus stał się ubogi nie dla ubóstwa samego w sobie, ale – jak pisze św. Paweł – po to, „aby was ubóstwem swoim ubogacić”. To nie jest gra słów czy tylko efektowna figura retoryczna! Przeciwnie, to synteza Bożej logiki, logiki miłości, logiki Wcielenia i Krzyża. Bóg nie chciał, by zbawienie spadło na nas z wysoka, niczym jałmużna udzielona przez litościwego filantropa, który dzieli się czymś, co mu zbywa. Nie taka jest miłość Chrystusa! Kiedy Jezus zanurza się w wodach Jordanu i przyjmuje chrzest z rąk Jana Chrzciciela, nie dlatego to czyni, że potrzebuje pokuty czy nawrócenia; czyni to, aby stanąć pośród ludzi potrzebujących przebaczenia, pośród nas grzeszników, i wziąć na swoje barki brzemię naszych grzechów. Taką wybrał drogę, aby nas pocieszyć, zbawić, uwolnić od naszej nędzy. Zastanawiają nas słowa Apostoła, że zostaliśmy wyzwoleni nie przez bogactwo Chrystusa, ale przez Jego ubóstwo. A przecież św. Paweł dobrze zna „niezgłębione bogactwo Chrystusa” (Ef 3,8), „dziedzica wszystkich rzeczy” (por. Hbr 1,2).

 

Czym zatem jest ubóstwo, którym Jezus nas wyzwala i ubogaca? Jest nim właśnie sposób, w jaki Jezus nas kocha, w jaki staje się naszym bliźnim, niczym Dobry Samarytanin, który pochyla się nad półżywym człowiekiem, porzuconym na skraju drogi (por. Łk 10,25 nn). Tym, co daje nam prawdziwą wolność, prawdziwe zbawienie i prawdziwe szczęście, jest Jego miłość współczująca, tkliwa i współuczestnicząca. Chrystus ubogaca nas swoim ubóstwem przez to, że staje się ciałem, bierze na siebie nasze słabości, nasze grzechy, udzielając nam nieskończonego miłosierdzia Bożego. Ubóstwo Chrystusa jest Jego największym bogactwem: Jezus jest bogaty swoim bezgranicznym zaufaniem do Boga Ojca, swoim bezustannym zawierzeniem Ojcu, bo zawsze szuka tylko Jego woli i Jego chwały. Jest bogaty niczym dziecko, które czuje się kochane, samo kocha swoich rodziców i ani na chwilę nie wątpi w ich miłość i czułość. Bogactwo Jezusa polega na tym, że jest Synem. Jedyna w swoim rodzaju więź z Ojcem to najwyższy przywilej tego ubogiego Mesjasza. Jezus wzywa nas, byśmy wzięli na siebie Jego „słodkie jarzmo”, to znaczy byśmy wzbogacili się Jego „bogatym ubóstwem” albo „ubogim bogactwem”, byśmy wraz z Nim mieli udział w Jego Duchu synowskim i braterskim, stali się synami w Synu, braćmi w pierworodnym Bracie (por. Rz 8,29).

 

Znane jest powiedzenie, że jedyny prawdziwy smutek to nie być świętym (L. Bloy); moglibyśmy też powiedzieć, że istnieje jedna tylko prawdziwa nędza: nie żyć jak synowie Boga i bracia Chrystusa.

 

2. Nasze świadectwo

Moglibyśmy pomyśleć, że taka „droga” ubóstwa była odpowiednia dla Jezusa, my natomiast, którzy przychodzimy po Nim, możemy zbawić świat odpowiednimi środkami ludzkimi. Tak nie jest. W każdym czasie i miejscu Bóg nadal zbawia ludzi i świat poprzez ubóstwo Chrystusa, bo On staje się ubogi w sakramentach, w Słowie i w swoim Kościele, który jest ludem ubogich. Bogactwo Boga nie może się udzielać poprzez nasze bogactwo, ale zawsze i wyłącznie poprzez nasze ubóstwo, osobiste i wspólnotowe, czerpiące moc z Ducha Chrystusa.

 

Na wzór naszego Nauczyciela jesteśmy jako chrześcijanie powołani do tego, aby dostrzegać różne rodzaje nędzy trapiącej naszych braci, dotykać ich dłonią, brać je na swoje barki i starać się je łagodzić przez konkretne działania. Nędza to nie to samo co ubóstwo; nędza to ubóstwo bez wiary w przyszłość, bez solidarności, bez nadziei. Możemy wyróżnić trzy typy nędzy. Są to: nędza materialna, nędza moralna i nędza duchowa. Nędza materialna to ta, którą potocznie nazywa się biedą, i która dotyka osoby żyjące w warunkach niegodnych ludzkich istot, pozbawione podstawowych praw i dóbr pierwszej potrzeby, takich jak żywność, woda, higiena, praca, szanse na rozwój i postęp kulturowy. W obliczu takiej nędzy Kościół spieszy ze swoją posługą, ze swoją diakonią, by zaspokajać potrzeby i leczyć rany oszpecające oblicze ludzkości. W ubogich i w ostatnich widzimy bowiem oblicze Chrystusa; miłując ubogich i pomagając im, miłujemy Chrystusa i Jemu służymy. Nasze działanie zmierza także do tego, aby na świecie przestano deptać ludzką godność, by zaniechano dyskryminacji i nadużyć, które w wielu przypadkach leżą u źródeł nędzy. Kiedy władza, luksus i pieniądz urastają do rangi idoli, stawia się je ponad nakazem sprawiedliwego podziału zasobów. Trzeba zatem, aby ludzkie sumienia nawróciły się na drogę sprawiedliwości, równości, powściągliwości i dzielenia się dobrami.

 

Nie mniej niepokojąca jest nędza moralna, która czyni człowieka niewolnikiem nałogu i grzechu. Ileż rodzin żyje w udręce, bo niektórzy ich członkowie – często młodzi – popadli w niewolę alkoholu, narkotyków, hazardu czy pornografii! Iluż ludzi zagubiło sens życia, pozbawionych zostało perspektyw na przyszłość, utraciło nadzieję! I iluż ludzi zostało wepchniętych w taką nędzę przez niesprawiedliwość społeczną, przez brak pracy, odbierający godność, jaką cieszy się żywiciel rodziny, przez brak równości w zakresie prawa do wykształcenia i do ochrony zdrowia. Takie przypadki nędzy moralnej można słusznie nazwać zaczątkiem samobójstwa. Ta postać nędzy, prowadząca także do ruiny ekonomicznej, wiąże się zawsze z nędzą duchową, która nas dotyka, gdy oddalamy się od Boga i odrzucamy Jego miłość. Jeśli sądzimy, że nie potrzebujemy Boga, który w Chrystusie wyciąga do nas rękę, bo wydaje się nam, że jesteśmy samowystarczalni, wchodzimy na drogę wiodącą do klęski. Tylko Bóg prawdziwie zbawia i wyzwala.

 

Ewangelia to prawdziwe lekarstwo na nędzę duchową: zadaniem chrześcijanina jest głosić we wszystkich środowiskach wyzwalające orędzie o tym, że popełnione zło może zostać wybaczone, że Bóg jest większy od naszego grzechu i kocha nas za darmo i zawsze, że zostaliśmy stworzeni dla komunii i dla życia wiecznego. Bóg wzywa nas, byśmy byli radosnymi głosicielami tej nowiny o miłosierdziu i nadziei! Dobrze jest zaznać radości, jaką daje głoszenie tej dobrej nowiny, dzielenie się skarbem, który został nam powierzony, aby pocieszać strapione serca i dać nadzieję wielu braciom i siostrom pogrążonym w mroku. Trzeba iść śladem Jezusa, który wychodził naprzeciw ubogim i grzesznikom niczym pasterz szukający zaginionej owcy, wychodził do nich przepełniony miłością. Zjednoczeni z Nim, możemy odważnie otwierać nowe drogi ewangelizacji i poprawy ludzkiej kondycji.

 

Drodzy bracia i siostry, niech w tym czasie Wielkiego Postu cały Kościół będzie gotów nieść wszystkim, którzy żyją w nędzy materialnej, moralnej i duchowej, gorliwe świadectwo o orędziu Ewangelii, którego istotą jest miłość Ojca miłosiernego, gotowego przygarnąć w Chrystusie każdego człowieka. Będziemy do tego zdolni w takiej mierze, w jakiej upodobnimy się do Chrystusa, który stał się ubogi i ubogacił nas swoim ubóstwem. Wielki Post to czas ogołocenia: dobrze nam zrobi, jeśli się zastanowimy, czego możemy się pozbawić, aby pomóc innym i wzbogacić ich naszym ubóstwem. Nie zapominajmy, że prawdziwe ubóstwo boli: ogołocenie byłoby bezwartościowe, gdyby nie miało wymiaru pokutnego. Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli.

 

Duch Święty, dzięki któremu jesteśmy „jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko” (2 Kor 6,10), niech utwierdza nas w tych postanowieniach, niech umacnia w nas wrażliwość na ludzką nędzę i poczucie odpowiedzialności, abyśmy stawali się miłosierni i spełniali czyny miłosierdzia. W tej intencji będę się modlił, aby każdy wierzący i każda społeczność kościelna mogli owocnie przeżyć czas Wielkiego Postu, proszę was też o modlitwę za mnie. Niech Chrystus wam błogosławi, a Matka Boża ma was w swojej opiece.

 

Watykan, 26 grudnia 2013, w święto

 

św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika.


WIZYTA DUSZPASTERSKA Z BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM | 2013-12-26 10:16:22

 

KOLĘDA 2013/14

13 – 18 stycznia 2014 r.

 

 

 

 

Z pasterskim błogosławieństwem pragniemy udać się…

 

 

 

 

13 stycznia PONIEDZIAŁEK

 

Od godz. 1530

 

·     Konopnickiej; Bohaterów Września; Nowa; Okrężna; Obrońców Lubaczowa; Witwickiego; Misztala; Witosa

 

 

14 stycznia WTOREK

 

Od godz. 1530

 

·         Os. Jagiellonów – Blok nr 1, 4

 

 

15 stycznia ŚRODA

 

Od godz. 1530

 

·         Os. Jagiellonów – Blok nr 2, 3

 

 

16 stycznia CZWARTEK

 

Od godz. 1530

 

·         Os. Jagiellonów – Blok nr 6, 7, 7 a, 8

 

 

17 stycznia PIĄTEK

 

Od godz. 1530

 

·   Os. Jagiellonów – Blok nr 10; Krzywoustego; Łokietka; Chrobrego; Wojska Polskiego

 

 

18 stycznia SOBOTA

 

Od godz. 900

 

·  Ul. Grota Roweckiego; Armii Krajowej, Bat. Chłopskich; Kombatantów; /os. Piaski/ - ul. Wodna, Rolna, Ogrodowa, Pisaki

 

Od godz. 1500

 

· Kolęda dla Rodzin, które z powodu różnych okoliczności nie mogły przyjąć księdza z błogosławieństwem dla domu.

 

Prosimy o zgłaszanie w zakrystii.



GALERIE


Statystyki